<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Wieczór fragmentów">
<author_1="Jacek Frühling">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="11">
<date="1951-11-28">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Goście leningradzcy pokazali Warszawie w piątek fragmenty kilku sztuk. Celem tego pokazu, niezwykle pouczającego, było ukazanie aktora w jego, jeżeli się tak wyrazić można, postaci surowej — niemal bez dekoracji, bez demonstrowania go w rozwoju akcji. Siłą rzeczy rolę jedyną gra w takim wypadku słowo, gest, mimika, umiejętność aktora stworzenia takiej migawki, która by dawała wizję czy przeczucie większej całości. Aktorzy teatru imienia Puszkina są zarówno jeśli chodzi o słowo, jak i o wyraz zewnętrzny mistrzami, więc śmiały eksperyment wypadł pasjonująco.
Najwięcej pola do popisu miał Czerkasow. Olśniwszy w fragmencie „Lenin w roku 1918”, w którym gra Gorkiego, przybyłego na Kreml do Lenina, dla pomówienia z nim o ciężkiej sytuacji ludzi nauki i literatury (wspaniała maska, gołębie serce przy surowych rysach twarzy, celny, lapidarny dowcip), ukazał całą potęgę okrucieństwa, a jednocześnie mądrość polityczną Iwana Groźnego, z „Wielkiego Władcy” Sołowiowa. Rola trzecia, to postać wędrownego mnicha — pijaczyny Warłaama z puszkinowskiego „Borysa Godunowa”. Cóż za soczystość postaci, co za rozmach, ile komizmu w tej bezkształtnej kupie mięsa. W decydującej zaś chwili, gdy chodzi o ratowanie własnej skóry, wykazuje nieprzeciętny spryt. Trzy fragmenty, trzy zarysy ról, a każda figura inna, równocześnie zaś każda barwna, soczysta, pulsująca życiem, wyrazista. Przy tym mistrzowskie operowanie słowem.
Skorobogatow, którego już widzieliśmy w „Niezapomnianym roku 1919” jako Lenina, miał tym razem, dzięki odmiennemu tekstowi, sposobność wydobycia z postaci wodza rewolucji obok niezłomności w zwalczaniu wroga, ciepły, chwytający za serce humor. I wzruszającą bezradność wobec spraw dotyczących życia domowego, których pilnuje stara niania Ewdokia, grana przepysznie przez Aleksandrowską.
Stalina w fragmencie ze „Szczęścia” Pawlenki (fragmentu tego Teatr Narodowy w wersji polskiej nie pokazał) kreował Tołubiejew… 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>